Pianina i fortepiany z punktu widzenia słoni

Pianino lub fortepian z klawiaturą wykonaną z kości słoniowej jest niemalże takim samym stereotypem, jak pianino z metalową płytą. Nie da się ukryć, w latach 1890-1940, gdy nastąpił szczyt zwiększonej produkcji tych szlachetnych instrumentów istniało ogromne zapotrzebowanie na kość słoniową.

Skąd taka popularność kości słoniowej na klawiszach? W czasach, gdy najlepszym tworzywem sztucznym był miękki, łatwopalny i żółknący celuloid nie było innego materiału chroniącego drewno klawiszy przed ścieraniem palcami pianisty. Owszem, firmy niemieckie produkujące na masową skalę pianina stosowały materiały typu elfenit lub galalit będące odmianą kazeinitu pozyskiwanego z mleka. O takiej naturalnej klawiaturze śpiewał już Stevie Wonder: Ebony, Ivory, living in perfect harmony…

W zasadzie w instrumentach wyprodukowanych w Europie po 1950 roku nie spotyka się nakładek klawiszy z kości. Zostały one skutecznie zastąpione tworzywem plexi, zwanym metakrylanem amylu. Plastik ten cechuje śnieżna biel i duża odporność powierzchni na ścieranie i zadrapania. Wprowadzone przez wiele krajów postanowienia konwencji CITES oraz silne lobby ekologów spowodowały, że żaden z europejskich i amerykańskich wytwórców fortepianów, nie odważy się zainstalować kości, także pozyskanej legalnie, nawet na fortepianach koncertowych. Natomiast los przetrzebionej niemiłosiernie populacji słoni pogarsza popyt wśród Chińczyków i Japończyków na pieczęcie lakowe w formie exlibris.

Stroiciel firmy Piano Expert Tomasz Jachowicz jest biegłym sądowym pomagającym często policji w ustaleniu rodzaju zastosowanej nakładki na klawiszach, a także pomaga podejrzanym o handel kością słoniową w obronie dobrego imienia, gdyż w praktyce jeszcze nigdy nie udało się udowodnić, że stare pianino z początku XX wieku miało na sobie kość słoniową z 1975 roku. Wbrew obiegowym opiniom pianino wyposażone w klawiaturę z kości słoniowej nie nabiera z tego powodu większej wartości, podobnie jak samochód z roku np. 1960 z tapicerką skórzaną nie będzie znacząco droższy od rówieśnika z tapicerką welurową.

Oczywiście handel „okazami”, jakimi są pianina i fortepiany wyposażone w elementy wykonane z gatunków zagrożonych wyginięciem nie są objęte całkowitą prohibicją. Wszystko zależy od wieku „okazu”. Te fakty jest w stanie dosyć dokładnie ustalić stroiciel. Warto skorzystać z jego pomocy, aby uniknąć przypadkowych problemów z organami ścigania.

Kupującym pianino dla dziecka zalecamy zaczerpnięcia konsultacji lub dokonywania zakupu w sklepie internetowym Piano Expert, który sprzedaje nowoczesne pianina i fortepiany, ale także wszystkie niezbędne przystawki do instrumentów, jak ławy, taborety, stołki, a także oświetlenie nut i urządzenia nawilżające dedykowane fortepianom i pianinom.

Zapraszamy do czytania bloga stroiciela o pianinach i fortepianach